poniedziałek, 12 października 2009

nullum crimen sine lege

Mimo wszystko czuję się jak zbrodniarz prowadząc ten niegodny blog. Ciągłe zaniedbania i ogólne niechciejstwo narzucają mu częstotliwość nowych postów nie częstszą niż raz na kwartał. Koniec końców należałoby tłumaczyć się ignorancją także w tych dziedzinach, które obejmują blogowanie. Z drugiej strony popęd do publikowania własnych myśli każe mi, na przekór ostrzeżeniom Jocoba Belbo, odgrywać ciągle rolę niechlujnego demiurga. 

Obiecuję, niedługo przyjdzie czas na zamieszczenie tu pierwszego opowiadania. Wtedy Pan Belbo wkroczy do akcji.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz