czwartek, 2 sierpnia 2012



Trudno być albinosem w czasie i przestrzeni wypełnionej ludźmi wierzącymi, że krew z twojej szyi uleczy ich z AIDS.

"...w mordę, miałeś już kiedyś tak, że od groma ludzi gapi się tylko na ciebie, jakbyś był dla wszystkich bożonarodzeniowym indykiem? Bracie błysk katan przeraża jak sto skurwysynów"*

Ondijaki, Ile świtów ma noc, [w:] Literatura na świecie, s. 33, nr 5-6/2012.