czwartek, 25 lutego 2010

Na koniec lutego.

  W swojej Ikonologii Cesare Ripa przedstawia nam więcej niż jeden opis alegorii lutego. Jak dla mnie, najtrafniejszy w tym roku wydaje się ten odnoszący się do filozofa Eusachiusza:

  "Starzec kudłaty i siwy, okryty skórą aż do stóp, siedzący koło tęgiego ognia i jakby grzejący się przy nim. Figura ta pokazuje nie tylko srogość Zimy, lecz również - jak się potocznie mówi - ziąb samej starości.


Zima, a również miłosne rozkosze,
Całkiem go wyzuły z naturalnej krzepy,
Więc przyczłapał do miło grzejącego ognia."

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz