środa, 29 września 2010

Coś dla nekomaków czyli kotki lubią kawę…



     
Pierwszy neko-post będzie jedynie sprecyzowaniem sądu „kotki lubią kawę”. Chcąc ustrzec się przed oskarżeniami obrońców praw zwierząt, już na wstępie zastrzegam, że żadnego kota kawą nie poiłem. Upodobanie jakie te małe drapieżniki odnajdują w kawie jest czysto platoniczne, znaczy się nie dochodzi tu do konsumpcji.  
Chwilowo nie zamieszczam tu zdjęć rzeczonych kotków. Jest jeszcze za ciemno a poza tym, nie wiem gdzie one teraz są – to wolne kotki. 
Wszelkich zainteresowanych proszę o cierpliwość.


 

37 komentarzy:

  1. W końcu coś w tej sprawie ruszyło, już się niecierpliwiłem. Czekam na zdjęcia i dalsze relacje.

    Pozdrawiam,
    Czytelnik

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też czekam! Wreszcie jakiś konkret. Ktokolwiek zainspirował Cię do wprowadzenia zmian, zasługuje na pochwałę i duże piwo. Czekam na dalszy ciąg wydarzeń! Btw, zmiana szaty graficznej zdecydowanie na plus!

    Wierna czytelniczka

    OdpowiedzUsuń
  3. Genialny pomysł z tymi kotkami. Już można poczuć, ile świeżości wniesie tu ta nowa forma bloga. Niesamowicie odważna idea i aż rodzi się pytanie, kto lub co zainspirowało Autora do takich ogromnych i zarazem światłych zmian. Mam nadzieję, że Autor podzieli się kiedyś z Czytelnikami tymi wydarzeniami. Nie mogę się doczekać...
    Mam nadzieję, że Autor nie zatrzyma się w połowie drogi. Życzę mu wręcz przeciwnie- niech wprowadzane zmiany realizuje z rozmachem i z szybkością godną samego pomysłu...

    Pozdrawiam
    Wierny prenumerator

    OdpowiedzUsuń
  4. Niech żyje Kapitan W... Hurrra... Hurrra... Hurrra...!!!!!!!!!! Chwała reformatorom!!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Sądzę, że nie należy poprzestać na kotkach i że należy dać się wykazać również innym kochanym zwierzątkom, np. owieczkom, szczeniaczkom, chomiczkom etc.

    OdpowiedzUsuń
  6. Co to za kraj? Wszyscy tylko o kotach i kotach.... A o nas emerytach i rencistach nikt już nie pisze. A też lubimy kawę. Ale kogo to niby obchodzi teraz, że często na nią nie mamy. I nikt nie pisze, czyja to wina, że tego całego pana T., co miał dziadka w Wer.. Wer.... no dla Hitlera robił. O tym to to nawet niezależne media milczą, czego przykładem jest nawet ten blog. Cała ta akcja z tymi kotami tu, to znowu szukanie tematu zastępczego dla takich tematów jak małe renty i emerytury, sprzedawanie majątku Ruskim i Niemcom, no i oczywiście tragedii smoleńskiej. No i te geje się coraz bardziej panoszą wszędzie... że człowiekowi na osiedle strach wyjść, bo kto wie czy to nie ugryzie i zarazy nie przeniesie, mimo że ja kobieta jestem. Ale panie wiesz, co takiemu w głowie siedzi, skoro baba nie siedzi mu tam ino drugi chłop...
    No... Może Autor podjąłby się takiej tematyki i nie uciekał od problemów prostego człowieka do problemów jakiegoś kota...
    Pochwalony
    Oddana całym Sercem i całą Trzustką słuchaczka Radia M.
    PS. A te koty chociaż chrzczone, czy to jakie syjonisty?

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja uważam, że kotki powinny kurna dostać prawo głosu i paryteta! Niemcom won!! Ekstazjonalistom też won!!

    Pan Heniek spod budki z piwem.

    OdpowiedzUsuń
  8. Autor: Fallus Anonimus
    Wiersz: Kukiełka jesienna

    "Deszcz jesienny deszcz
    smutne pieśni łka
    mokną na nim kocie łebki
    każdy nosek drga

    Poprzez błotko Kukła pędzi
    w zapłakany świat
    niesie kotkom utrudzonym
    arabiki smak

    To Kukiełka- żaden Chochoł
    tam w Potoku gdzieś
    bawi kotki pije kawę
    blogi pisze też

    Och Kukiełko nasz
    żyj nam wiele lat
    co by zrobił biedny kotek
    gdybyś nagle zgasł"

    OdpowiedzUsuń
  9. My Cię znajdziemy !!!! Poczujesz nasz gniew!!!
    -Ruch na Rzecz Ratowania Kotów od Używek

    OdpowiedzUsuń
  10. To kawa inka, ignorancie!

    OdpowiedzUsuń
  11. Kawa Inka = Kofeinka

    OdpowiedzUsuń
  12. Dziękujemy za sprostowanie!!!
    - Liga Rozpowszechniania Kawy Inki

    OdpowiedzUsuń
  13. Kawa Inka tylko z polskim cukrem buraczanym-
    -Związek Polskiego Buraka Cukrowego
    PS. Precz z trzciną cukrową!!!Kuba na Madagaskar!!!

    OdpowiedzUsuń
  14. Odpieprz się od Kuby!!!
    Adam M.

    OdpowiedzUsuń
  15. Spieprzaj dziadu!!!
    L. K.

    OdpowiedzUsuń
  16. Oskarżenia o uzależnianie kotków od używek są bezpodstawne. To, że kotki lubią kawę wcale nie oznacza, że ją piją (weź tu zrozum kota). W każdym razie żaden z moich kotków nie został przyłapany na piciu kawy. Jeżeli taka degustacja miała miejsce, odbyło się to bez mojej wiedzy. Gdyby więc któryś z kotków napił się rozpuszczalnej Jacobs Krönung, lub sypanej Tchibo Family nie byłoby w tym mojej winy. Wyraźnie przecież napisałem na każdej stawianej przed kotkami filiżance z kawą: „Artykuł kolekcjonerski, nie nadaje się do spożycia”.

    OdpowiedzUsuń
  17. Odnosząc się do sądu: „A o nas emerytach i rencistach nikt już nie pisze.”
    O emerytach także piszemy: http://lubiekawe.blogspot.com/2010/02/tvp-kultura-o-swiecie.html

    OdpowiedzUsuń
  18. Kiedy będą zdjęcia?

    Zniecierpliwiona czytelniczka

    OdpowiedzUsuń
  19. Co to jest nekomak?

    OdpowiedzUsuń
  20. Zdjęcia jutro zamieszczę. Dziś ledwie zdążyłem podpisać z nimi kontrakt, na sesję zdjęciową nie było już czasu. Koty są zresztą bardzo zajęte: jeden kot nawet książkę pisze; inny poszedł czytać, chyba Hegla. Jutro postaram się jakąś sesję urządzić.

    OdpowiedzUsuń
  21. Powinien być: amakot, a nie nekomak...

    OdpowiedzUsuń
  22. Ale było obiecane, że będą zdjęcia...

    OdpowiedzUsuń
  23. Może AgatKot? TakJakbyAnonimie, jeżeli zajrzysz na ten blog, wyjaśnij dlaczego jest nekomak a nie amakot.

    OdpowiedzUsuń
  24. OOOO... Panowie, Panowie, nie o take kotki ja walczyłem, nie o take. Widzę znowu, że będem musiał, będem musiał, choć nie chcem. Bo jak wojna na górze, to wiadomo, wiadomo- spokój na dole jest. I też pamiętać trzeba, że furman nie może być koniem, nie może. Bo Moi Mili,tu blog miał być o kotach, tu demokracja miała być, a tu każdy wygaduje co chce! Tak nie może być, te pierdoły, to nie ważne, bo trzeba pamiętać, trzeba, że nie ważne czy szłem, czy szedłem, ale czy doszedłem!
    Lech W.

    PS. Oczywiście z kamieniami na czołgi iść nie będem- ja mam pokojowego Nobla- ale Moi Drodzy- że bzdury ktoś będzie tu pisał, to wezmę i będę jeździł po całym kraju z siekierą i ciął oszustów.

    OdpowiedzUsuń
  25. Ej, psujecie mojego bloga! To blog o kotkach a nie o Palikocie! Pomóżcie mi wywrzeć stosowny nacisk na Łukasza Kukułkę! Inaczej zdjęć nie będzie!

    A jeśli kotki wcale nie istnieją?

    agat

    OdpowiedzUsuń
  26. Wałęsa! Dawaj moje 100 milionów kotków!

    OdpowiedzUsuń
  27. Gdyby kotki nie istniały, poszedłbym na łatwiznę i zamieścił na stronie zdjęcia jakiś tam innych kotków. Jeżeli jednak nie popełniam PlagiatoKota, możecie domniemywać, że rzeczone kotki:

    a) Naprawdę kręcą się gdzieś w okolicy pięćdziesięciu metrów.
    b) Będą miały zrobione zdjęcia ale nie dzisiaj - już na to za późno.

    OdpowiedzUsuń
  28. Dyktujesz warunki co najmniej jakbyś był zarządcą bloga...

    agat

    OdpowiedzUsuń
  29. ta... gdzie są zdjęcia? gdzie kotki? czyżby pojechały w podróż nad morze i woda im zaszkodziła? wiele pytań, zero odpowiedzi....
    Ps. popieram Agatora, to blog o kotach a nie o mnie...
    Z uszanowaniem
    Członek rodziny Pali-Kotów

    OdpowiedzUsuń
  30. Łukaszu K.!!!
    Pomagamy wywrzeć stosowny nacisk na Ciebie!!! Bo inaczej zdjęć nie będzie!!! I co z istnieniem kotów? I dlaczego nadal jest lubiekawe.blogspot.com a nie kotkilubiakawe...?
    Czyżby to była forma sabotowania tzw. traktatu gruzińskiego z dnia 29 września 2010 r. o włączeniu kotków do miłośników kawy?
    My nie chcemy szantażować, ale może trzeba zgłosić to do prokuratury... Powołać komisję (już mamy 2 chętnych, którzy w niej zasiądą)...
    -Grupa Trzymająca Kotki

    OdpowiedzUsuń
  31. Właśnie! Żądam zmiany nazwy!

    I kto mnie nazywa Agatorem? To brzmi jak potwór z takiego filmu power rangers...

    OdpowiedzUsuń
  32. A ja myślę, że to z tymi kotkami to tylko chwyt reklamowy. Że tu niby wszyscy się napalą, że będą zdjęcia kotków, będziemy czytać o ich życiu, od czasu do czasu jakieś połączenie na skype lub mały chat z nimi będzie, i ogólnie strona, że będzie na różowo, a później się okaże, że to tylko jakaś tajna umowa, żeby odciągnąć czytelników od konkurencyjnego bloga (nazwa wiadoma, nie będę tu robił tak jakby kryptoreklamy)i doprowadzić do jego upadku.
    Bo niby cały czas słyszymy o tych kotkach, ale od kilku godzin ani je słychać, ani widać...
    I to wcale nie jest tak, że jestem miłośnikiem teorii spiskowych. Ja tylko zwyczajnie pytam...Nie po to płacimy grube pieniądze, żeby mieć szerokopasmowy internet i dzięki temu móc stale śledzić nasz ulubiony blog, żeby nasze pytania były ignorowane...
    Sceptyk

    OdpowiedzUsuń
  33. Zwłaszcza, że my naprawdę lubimy kawę!

    KOTKI

    (dawniej znani jako TRES)

    OdpowiedzUsuń
  34. A ja lubię być lubiana- KAWA

    OdpowiedzUsuń
  35. Pisałem przecież, że kotki będą. Jutro, znaczy się dziś będą – już po północy. Jak będziecie się tak bardzo kotków domagać to nie tylko zobaczycie zdjęcia rzeczonych stworzeń ale i same kotki do was zawitają. Mam ich wystarczającą ilość (pięć kotków widziałem ostatnio) aby was nimi obdarować. Wtedy zobaczycie jak kawa szybko znika ze słoika. Żeby to była tylko kawa! Kotki lubię dużo słodzić więc na cukier też wydatki wzrosną.

    PS.
    Myślałem, że TRES zostało zniszczone przez fanatyków herbaty.

    OdpowiedzUsuń