piątek, 17 września 2010

Hacked!!



Szanowni Czytelnicy,

Międzynarodowa scena hackerska śledziła poczynania blogera ukrywającego się pod pseudonimem Łukasz Kukiełka od zarania Jego działalności sieciowej.
Łukasz już od podstawówki wykazywał nadzwyczajne zainteresowanie bezpieczeństwem elektronicznej informacji. W wieku 7 lat przewyższał wiedzą przeciętnego informatyka z 10 letnim stażem w zawodzie. Niezwykła inteligencja zorientowana obiektowo była zaledwie ułamkiem nieprawdopodobnego sukcesu tego najbardziej poszukiwanego hackera-poety wszech czasów. O spektakularnym i błyskawicznym sukcesie zadecydowało niezwykle rzadko spotykane połączenie ultra wydajnego obliczeniowo umysłu i determinacji w łamaniu ludzi, nie zaś haseł, czy wyszukiwania luk systemu. Łukasz był jedynym w swoim rodzaju łamaczem ludzkich psyche, infekował ich komputery, zarażał pliki, szkodliwym kodem jak i zatrutym słowem. W ten sposób jego słowa docierały do serca, gdzie rozprzestrzeniały się i infekowały umysł. Umożliwiały przejęcie wolności jednostek poprzez narzucenie woli Łukasza i stłamszenie dowolnej indywidualności wystawionej odpowiednio długo na jego wirusy i złe, przepełnione podstępem słowa. W ciągu zaledwie kilku miesięcy Jego blog rzucił na kolana tysiące osób z całego świata. Rządy wszystkich państw w porozumieniu z międzynarodową społecznością Anonimowych hackerów podjęły radykalne decyzje. Cały cyberświat wypatrywał tylko jednej esencji w całej cyberprzestrzeni. Łukasz był nieuchwytny, łamał kolejno wszystkie firewalle rządowych organizacji, przejmując i niszcząc serwery. Nie odpuszczał też hackerskiej scenie, wyłapując najbardziej utalentowanych przedstawicieli undergroundu. Łukasz był jedyną siłą na świecie która wstrząsnęła całym Anonimowym światem. Przegrywaliśmy bitwy jedna po drugiej. Szala zwycięstwa przechylała się w stronę samotnego geniusza, hackera-poety. Tylko cudem, ostatnim pozostałym przy zmysłach i komputerach hackerom udało się trafić na niewielki trop, światło w tunelu, błahostkę... Łukasz zgubił w bibliotece IF skrawek papieru, na  którym jak się okazało znajdował się login wraz z hasłem do jego niezwyciężonego bloga. Dzięki uprzejmości pani bibliotekarki (całe szczęście, trafiła się ta miła), udało się nam wejść w posiadanie tych super tajnych i śmiertelnie niebezpiecznych informacji. Gdyby wpadły w niepowołane ręce, świat jaki znamy dziś dobiegłby końca w nie więcej niż 3 miesiące.

Niniejszy wpis jest wyrazem tryumfu jaki odniosła wolność umysłu nad zniewoleniem. Uzyskując dostęp do serca projektu Łukasza Kukiełki uzyskaliśmy zarazem dostęp do rządu dusz. Zdajemy sobie sprawę z ogromnej odpowiedzialności jaką niesie ze sobą ta sytuacja. Zdecydowaliśmy zniszczyć blog i raz na zawsze pogrzebać szansę zawładnięcia ludzkimi umysłami.

Wstańcie, zamknijcie przeglądarki, wyłączcie systemy... Idźcie na dwór, w stronę słońca. Żyjcie, jesteście wolni.

Anonymous,
Semper fidelis.

3 komentarze:

  1. I naprawiliśmy broken link do www.takjakby.net :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zabawnie to wygląda: komentuję zdawałoby się własny komentarz do mojego wpisu... Nic bardziej mylnego! Starając się jednak nie profanować cudzego wysiłku a zarazem uchylając odrobinę to swoistą zasłonę Maji napiszę: dobra robota TakJakbyAnonymous.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jednak Anonimowi nie dali rady... The End Is Near.

    OdpowiedzUsuń